Loading...
pl

Wiersze Użytkownika

Znalezione: "wanda chotomska"
Pawel

Dziesięć bałwanków było w jednym lesie,

ni mniej, ni więcej, tylko właśnie 10.


Jeden się drapał do dziupli na drzewie                            

i tak się zdrapał, że zostało 9.


Dziewięć bałwanków stało na polanie,

dokładnie dziewięć, bałwan przy bałwanie.


Lecz jeden poczuł, że go kręci w nosie.

Jak zaczął kichać, to zostało 8.


Osiem bałwanów stało w dalszym ciągu,

lecz jeden bał się mrozu i przeciągów.



Więc włożył kożuch i okrył się pledem.


Jak go odkryli, to już było 7.


Z siedmiu bałwanków jeden zaraz orzekł,              

że się poślizgać warto na jeziorze.


Lecz ledwie zdążył na jezioro wleźć,

wpadł w taki poślizg, że zostało 6.


Tych sześć bałwanków stałoby do teraz,

lecz jeden bałwan zaczął się rozbierać.


Chciał się ochłodzić, miał na kąpiel chęć-

jak się rozebrał, to zostało 5.



Z pięciu bałwanów jeden zaraz ubył,

bo go ciekawość przywiodła do zguby.


Nie wiedział, po co są kaloryfery-

jak się dowiedział, to zostały 4.


Cztery bałwany stały w dwuszeregu,

lecz jeden zaczął tupać na kolegów.


Tupał i tupał, bo był strasznie zły,

i tak się stupał, że zostały 3.


Te trzy bałwanki długo nie postały,

bo jeden bałwan znał świetne kawały.                                         



Z własnych dowcipów śmiał się:


- Cha! Cha! Cha!


i pękł ze śmiechu, i zostały 2.


A jak została tych bałwanów dwójka,

to się zaczęła między nimi bójka...


Dziesięć bałwanków stało na polanie.

Ile zostało? Oto jest pytanie!

Pawel Styczeń 29 · Tagi Wiersza dziesięć bałwanków, wanda chotomska
Proszę włączyć JavaScript!
Wyłącz Blokowanie Reklam

w swojej przeglądarce

Wiersze i Wierszyki - Polska twórczość literacka.